Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
ŁUSZCZEWSKA JADWIGA (1834-1908). U debiutanta Snopka zwraca uwagę wiersz dla Jadwigi Łuszczewskiej („Do Deotymy”), którą Snopek poznał 17 listopada 1861 roku. Fakt ten utrwalił w adoracyjnych gestach („Lecz Ty dziewico, Wieszczko, Aniele, / Wyższaś nad ziemskiej miłości sidła”), w adoracyjnych i czołobitnych gestach, raczej niezrozumiałych dla obecnego czytelnika:
Wieszczko! dziś dla mnie jest dzień wesela,
Bo dzisiaj Ciebie poznałem,
A choć od dawna dla marzyciela
Tyś jest natchnieniem, Tyś Ideałem.
Dzisiaj dopiero moje życzenie
Wysłuchać niebo raczyło,
Dziś mnie blask Twego olśnił promienia,
Dziś mi tak błogo, tak miło.
Nie zabrakło w panegiryku Snopka określeń co najmniej zdumiewających – „Wieszczko krzyża” – podobno „tak Deotymę nazywał Mickiewicz”.
„Kilka urywków z wierszy Kazimierza Snopka”. W Drukarni Ignacego Krokoszyńskiego, Warszawa 1862, s. 72
[10 XI 2022]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki