nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Michałkiewicz Bogusław Ireneusz

2016-11-27 14:02

MICHAŁKIEWICZ BOGUSŁAW IRENEUSZ (1958-2007). Pozostaję pod wrażeniem jednej lubelskiej frazy: „to miasto zabija poetów”. Frazy ryzykownej i dyskusyjnej („zrzuca im bomby na głowę”), której trzeba się przyjrzeć. Chociażby z uwagi na Czechowicza. Ale po kolei. Sięgnijmy po „Lublin”:

ja wiem że nie ma już czasu
wszyscy dawno uciekli z tych stron
to miasto zabija poetów
a uciekać należy pod prąd

wabi leniwie rozłożonymi udami wzgórz
wilgotnym mrokiem zaułków
namiętnym szeptem wiatru
w koronach starych drzew

potem zrzuca im bomby na głowę
obcina dłonie
wygania dając kij na drogę
lub powoli zatruwa sącząc jad nostalgii
a ich wiersze umierają
wśród pożółkłych stron

Michałkiewicz całkiem kiepsko wypadnie w utworach religijnych („Panie mój / sługą twoim chciałem być / do twych stóp pochylić się // dlaczego nie dałeś mi duszy spowiednika”), toteż prawdopodobnie żegnam się na zawsze z twórczością Bogusława Ireneusza Michałkiewicza. Bardzo nad tym biadam.

Bogusław Michałkiewicz: „Contra agere”. Wydawnictwo Muzyczne „Polihymnia” sp. z o.o., Lublin 1994, s. 45

[20 II 2010]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki