nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Niklewiczowa Maria

2016-07-24 14:37

NIKLEWICZOWA MARIA (1892-1985). Sporo rewelacji o tęsknocie („tęsknicy niestrudzonej”), osamotnieniu, smutku, rozpaczy, a przede wszystkim o duszy: „Gdziekolwiek pójdę, gdziekolwiek się ruszę, / W mych dłoniach wszędy niosę czyjąś duszę, // A moją duszę dłonie czyjeś niosą / Przez ciche łąki, wysrebrzone rosy”.
Prawdopodobnie najciekawiej prezentują się wiersze miłosne Niklewiczowej („Spragnione wargi moje / Niech w kielich twój zanurzę i słodyczą poję”), ale powinniśmy uważnie prześledzić „Kołysanki” i zgłębić „Błękity”, dla których nie mam większej cierpliwości:

Dałabym siebie za nic, za nic,
Gdyż to, co czuję, jest bez granic,
Jak sfer bezkresny pęd i granie.

Maria Niklewiczowa: „Taniec poezji”. Nakładem Księgarni i Składu Nut Perzyński, Niklewicz i Spółka, Nowy-Świat 21, Warszawa 1922, s. 173

[7 IV 2013]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki