Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
NIKLEWICZOWA MARIA (1892-1985). Sporo rewelacji o tęsknocie („tęsknicy niestrudzonej”), osamotnieniu, smutku, rozpaczy, a przede wszystkim o duszy: „Gdziekolwiek pójdę, gdziekolwiek się ruszę, / W mych dłoniach wszędy niosę czyjąś duszę, // A moją duszę dłonie czyjeś niosą / Przez ciche łąki, wysrebrzone rosy”.
Prawdopodobnie najciekawiej prezentują się wiersze miłosne Niklewiczowej („Spragnione wargi moje / Niech w kielich twój zanurzę i słodyczą poję”), ale powinniśmy uważnie prześledzić „Kołysanki” i zgłębić „Błękity”, dla których nie mam większej cierpliwości:
Dałabym siebie za nic, za nic,
Gdyż to, co czuję, jest bez granic,
Jak sfer bezkresny pęd i granie.
Maria Niklewiczowa: „Taniec poezji”. Nakładem Księgarni i Składu Nut Perzyński, Niklewicz i Spółka, Nowy-Świat 21, Warszawa 1922, s. 173
[7 IV 2013]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki