Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
SIKIRYCKI IGOR (1920-1985). Mogło być lepiej. Mogło być gorzej, o wiele gorzej. Powiadam tak po każdym spotkaniu z poetą, którego dotychczas nie czytałem. Mogło być ździebko lepiej, tu i ówdzie ciekawiej. Ale nie narzekajmy, uszczknijmy coś z twórczości Sikiryckiego:
Poezji nikt nie zdołał zabić,
Ni dawni władcy, ni współcześni –
Odcięta głowa Orfeusza
Nie zaprzestała śpiewać pieśni.
To nie jest fragment tekstu, przytoczyłem wiersz w całej krasie. Po spotkaniu z Igorem Sikiryckim wracam do sybiraków, których trzeba wysłuchać: „Wywieziony zostałem z rodziną w nocy z 28 na 29 czerwca 1940 r. do północnego Uralu i osiedlony z grupą liczącą około 150 osób na tzw. posiołku znajdującym się wśród lasów w okolicy Swierdłowska. (...) Osoby spośród mego otoczenia rekrutowały się przeważnie z klas kupieckiej i rzemieślniczej, w większości wyznania mojżeszowego. Ponadto znajdowało się kilka polskich rodzin urzędniczych, dwu księży jezuitów oraz czterech braci zakonnych, też jezuitów” (Bolesław Fenc).
[30 I 2024]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki