Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
SZURO ALEKSANDER LECH (ur. w 1886 roku). Zniechęcam się do „powieści wesołej” pod tytułem „Kult mięśni” (publikacja warszawska z 1931 roku, ale i poniekąd wołyńska: „Czcionkami Drukarni Kurii Biskupiej w Łucku”). Jednak prawdziwe zniechęcenie spotyka mnie przy „Bałabuszkach”:
Salę balową światło kinkietów ozłaca,
Mienią się stroje kobiet, jak w kalejdoskopie,
Baw się marą poeto, baw się głodny chłopie,
Bo smutek dziś nie popłaca!
Bardzo mi szkoda tej książki. Obiecałem sobie po kijowskich „Bałabuszkach” znacznie więcej („Piękna twa dusza, choć cię szpeci twarz”). Mówi się trudno. Aleksander Lech Szuro nigdy nie będzie moim poetą. Podobnie jak Adolf Mostowski, autor żytomierskich „Kwiatów i chwastów” z 1866 roku.
Aleksander L. Szuro: „Bałabuszki. Uśmiechy zdrowego człowieczka”. Leon Idzikowski, Kijów 1917, s. 124
[21 IX 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki