Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

POZWALAM SOBIE NA WIERSZ, 31

POZWALAM SOBIE NA WIERSZ Tomasza Majzela » POZWALAM SOBIE NA WIERSZ, 31

Ile radości w drobiazgach! Ile radości może być tylko dlatego, że to, co wydawało się, że gdzieś w moich myślach, wyobrażeniach, dalekich literackich wspomnieniach jest, tak naprawdę... jest! Ile radości w tym, że drobiazgi są. I dzięki, że są.

Wiersz w pamięci. Wiersz, który przeczytałem prawie dwadzieścia lat temu i który wciąż we mnie. Nie pamiętałem, w której książce i kto go napisał. Ale odnalazł się. Najważniejsze ognisko!


selekcja*

wyszliśmy z bogdanem przed jego dom w cisówce
i rozpaliliśmy ogień

przed nami piętrzył się stos nadesłanych tekstów

prawa strona pójdzie do druku
lewa strona pójdzie z dymem

brakuje tylko pałek mundurów i psa


PS
I ciągle jestem po prawej.
I ciągle jestem po lewej.
I ciągle ognisko – nie moja rzecz...


* Dariusz Kiełczewski, „jeśli jest jakieś niebo”, Białystok 2001, s. 43


© Tomasz Majzel

  • Dodaj link do:
  • facebook.com