nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 03.07.2019

2019-07-03 13:48

Nie dają mi spokoju te „cząstki duszy”, o których mówi Mickiewicz, że je w różnych (ważnych dla siebie) miejscach (i czasach) zostawił. Wierzę Mickiewiczowi i już nie o jego duszy myślę (choć też – często i wiernie), ale o analogiach własnego doświadczenia – z wiarą w nieśmiertelność duszy. Jak pojąć kwantyfikowanie takiej niepodzielnej całości?
Że ta zostawiona cząstka jest „dostępną” widzeniu, odczuwaniu „styczną”? I że nie tyle – zostawiam, ile „udostępniam” tę „cząstkę”, żebym od jej „strony” był „widziany” (zapamiętawany)?
Wielokrotnie słuchałem i widziałem mówiących moje wiersze. Zdumiewało mnie, jak – zwłaszcza bardzo młodzi – „przechwytują” te „cząstki” mojej duszy. A bywało tak, że ta osmoza sprawiała, że przez te „cząstki” widziałem „całość” duszy. Mówili mną? Żyli mnie?

© Bogusław Kierc