nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 07.06.2018

2018-06-07 16:05

Mówi się o życiu wiecznym. Nie wiem, czy częściej się mówi, czy myśli. Czym się różni życie wieczne od życia w ogóle (i w jego szczegółach)? Albo – nie czym, ale – jak. Czy tak, jak Jezus na Taborze przemieniony od nie przemienionego? Jak ciało (teologicznie) uwielbione od nie uwielbionego?
Pytając, myślę tkliwiej o tych, którzy nie wierzą, niż o tych, którzy wierzą „inercyjnie” w życie wieczne.
Zdaje mi się, że jesteśmy zanurzeni w życiu, które w swojej istocie i „specyfice ” jest życiem wiecznym. A śmierć jest przejawem „transformacji”. A może swoistą transsubstancjacją?
Snuję jakieś dyrdymały, ale daje mi się we znaki codzienna wieczność życia. W tym, co jest tęsknotą, pożądaniem i nadzieją. Co jest redundancją miłości. No więc...

© Bogusław Kierc