nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 20.06.2018

2018-06-20 15:28

Co jakiś czas uderzają we mnie wyraziste energie dawnych przeżyć – ejdetycznie, z obrazami i – powiedziałbym – wielowartościową zmysłowością sensu. To tak, jak fale morskie rozpryskujące się na skałach. Po uderzeniu odstępują i wtedy po kamieniach spływa spokojnie ociekająca woda, aż kolejny impet znowu przemieni tę przestrzeń.
Odczuwam to jako przedsmak tego, co zwykło się nazywać Sądem Ostatecznym, co dla mnie oznacza całkowitość objawienia jakości i wartości mojego bycia wśród ludzi i rzeczy, ale także – wśród bezgranicznej Niewidzialności i jej „przejawów” myślowych i uczuciowych.
Tak więc po uderzeniu może nie jestem „rozbity”, ale ociekam tamtymi wodami i nie są to, jak u Petrarki (w tłumaczeniu Mickiewicza), jasne, słodkie i przeczyste wody.

© Bogusław Kierc