nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 23.11.2017

2017-11-23 14:57

W Epilogu „Burzy” niemal niezauważalnie następuje coś, co nazwałbym „przesunięciem” Boga. Ściślej – Prospero dokonuje „przesunięcia” Boga. Dokonuje jawnie, bo wcześniej robił to niby nieświadomie. Nawet wtedy, gdy daje, oddaje, czy – podarowuje „Mirandę” Ferdynandowi i powołuje się na Niebo, w istocie sam je reprezentuje. I grozi paskudnymi konsekwencjami, gdyby narzeczeni „skonsumowali” swój związek przed dopełnieniem świętych obrzędów.
To ostatnie „przesunięcie” polega na „umieszczeniu sobie” Boga w publiczności. To ją prosi o łaskę przebaczenia i uwolnienia z wyspy. Czymkolwiek ta wyspa jest. Publiczność „persounifikuje” Boga Ściślej: Prospera hipotezę Boga. Czy Prospero wierzy?

© Bogusław Kierc