nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

DYŻURKA, 0013

2015-09-03 13:13

Nie zapisuję wielu istotnych wydarzeń, snów, nie pamiętam ich, znikają, przychodzą w pamięci, kiedy chcą. Ale zdarzenie z zimowego wieczoru zapiszę, jakimś cudem o nim myślę, bo było cudem.
Pod szarą betonową estakadą czekałem na przystanku, na tramwaj, usiadłem w chłodzie, światła tyle, co z reklamy na ścianie wiaty. Ławka krótka. Nadchodzi matka z dziewczynką, może pięcioletnią. Dziewczynka siada obok mnie. – Mamo, co tak ładnie pachnie? – Nie wiem co może tak ładnie pachnąć. Matka spogląda na mnie. Jestem najbliżej dziecka. Przypominam sobie, że na twarzy roztarłem w domu przed wyjściem olejek z drzewa sandałowego. Teraz czuję jak z wydychanym, ogrzanym powietrzem rozpływa się w chłodzie. – Kucyki moi przyjaciele, kucyki moi przyjaciele – dziewczynka śpiewa. Nie przestaje wstawać, siadać, przesuwać się po ławce. Nadchodzi moment, że patrzymy sobie w oczy. Czuję swój żywiczny , słodki zapach, myślę o czułych zmysłach dziecka, nie zobojętnionych jeszcze nadmiarem. Myślę o swojej matce jako dziecku, o jej relacjach ze swoim ojcem, o których coś wiem, że były niepowtórzoną nigdy później bliskością z mężczyzną. Myślę o swojej Lenie, o jej wieku szkolnym, pragnieniu, żeby mieć wszystkich razem. Ja zapach. Ona radość. Kucyki przyjaciółmi. Dzieciństwo końcem.

© Grzegorz Strumyk