Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MACHNIĘCIA, Podróż siódma, zwana supraską 17

MACHNIĘCIA Macieja Wróblewskiego » MACHNIĘCIA, Podróż siódma, zwana supraską 17

19 sierpnia piątek, 2

Najpierw trip wokół Supraśla od strony zachodniej, przez las. Maszerujemy osobno. Robi się ciepło. Wracamy przez miasto wspólnie z Violą Nowym Światem, gdzie dużo nieźle zachowanych drewnianych chat typu podlaskiego. Potem droga przechodzi w dróżkę wiodącą przez okoliczne bagienka i Supraślę. Zapach bagien rozgrzanych sierpniowym słońcem. Toniemy w zieleni. Z oddali błyszczą krzyże monasteru i dźga niebo komin kotłowni. Dwa znaki Supraśla.

Wyjście do muzeum drukarstwa, bo w Supraślu tradycje wyciskania książek trwają do XVII wieku. Tu druknęli po polsku pierwsze Przygody Guliwera. Dziewczyna rześko opowiada o drukarstwie w ogóle i tutejszym. Każda z maszyn sprawna i wzięta przez nią w obroty. Viola drukuje zakładkę do książek. Słucham o tych sprawach jednym uchem, wodząc po malowidłach na suficie. Alegoria przemijania jak najbardziej pasuje do sztuki drukarskiej. Za dużo i za szybko się zaczęła drukować od XIX wieku. Mówi się zazwyczaj o pozytywach druku i technicznego przyśpieszenia w XIX wieku, a nic nie mówi się o skutkach negatywnych. Zalew bibuły bezwartościowej jeszcze na przełomie poprzednich stuleci osłabił pozycję Poety i Litery. Już pierwsza połowa XIX wieku pełna jest literackich bohomazów i nadprodukcji, czego solennym przykładem Kraszewski. Sądzę, że to literacki szkodnik nie potrafiący właściwie ocenić wartości swych płodów umysłu i ręki. Nie miał na to czasu. Z tymi smutnymi myślami wracam do słuchania o unowocześnieniach w drukarstwie.

© Maciej Wróblewski

  • Dodaj link do:
  • facebook.com