nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

NOTES, Efekt Woroszylskiego (2)

2014-12-08 20:03

Macieja frapowała prośba o przybliżenie natury tego błędu. Przypomniał sobie jednak swoje własne spotkanie z Woroszylskim. O ile dobrze zrozumiałem, był czterolatkiem, ten zaś wpisał mu się na kartach książki. Akcentował różnice – dramatyczne, choć oczywiście progresywne (na lepsze) – w Wiktorze z lat pięćdziesiątych i w Wiktorze tym, którego mógł poznać po sześćdziesiątym. Ja zaś myślałem o naturze moralności, o tym, dlaczego nie jesteśmy w stanie przyjąć (choćby na wiarę, jakkolwiek potem odrzucić) jej podstaw irracjonalnych. Wypracowywaliśmy ją metodą prób i błędów, dopiero najszlachetniejszy ze stopów etykietowaliśmy, nadając mu nomenklaturę etyczną, nomenklaturę zracjonalizowaną, z czasem zastygłą w ciągłym użytkowaniu, tj. poza środowiskiem kształtowania. Zastygłą w Dekalog, w system etyczny mogący uchodzić w naszych oczach za racjonalnie obiektywny, zdaniem wierzących – za religijny (pomimo tego, że nawet sprawiedliwości Boga nie jesteśmy w stanie zrozumieć).

Tyle ład życia. Tymczasem irracjonalność kwestii moralnej w literaturze to osobna sprawa, w moim przekonaniu – ta zasadnicza dla samej literatury. Przekonania moralne ilustrowane przez teksty literackie powinny się rodzić z irracjonalnego podłoża? Być może to powiedzieć zbyt wiele. Z pewnością: powinny je uwzględniać. Morozow może być figurą odrodzenia literatury, i jako taka a nie inna figura może naturalnie zostać spostponowany – osiemnaście lat po śmierci Woroszylskiego (zmarł we wrześniu 1996) należy wszak traktować pochwałę Pawki jako rodzaj gry postaciowaniem, jako modus walki z TYM „nieopisanym”, „ciemnym”, „wstydliwym” literatury polskiej, nie zaś – jako kapryśną, niemoralną dosłowność. Jeśli jesteś w dolinie łez i chcesz się odrodzić, patrzysz przez „ciemne”, przez „nieopisane”. Także by je odrzucić. Jak uczą bowiem wieki, przede wszystkim człowiek. A nade wszystko: człowiek przed jego dziełem, człowiek przed jego mitem.

© Karol Samsel