Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
ASZKENAZY-ENGELHARD HALINA (1925-2016). Nigdzie nie znalazłem imienia pradziadka Haliny Aszkenazy-Engelhard, choć pisarka napomyka o nim bodaj dwukrotnie: pradziadek Wielburski „brał udział w powstaniu styczniowym. Po jego upadku został wysłany na Sybir, z którego nie wrócił”.
Imię nie jest tu najistotniejsze, być może wypatrzę je w źródłach i opracowaniach. Pamiętajmy od dziś o Wielburskim, nie skupiajmy się wyłącznie na sobie. ETD postara się zatrzymać Wielburskiego w jakimś swoim wierszu. Tak przecież robi się poezję.
Halina Aszkenazy-Engelhard: „Dzień, noc, dzień”. Wydawnictwo „Książka i Wiedza”, Warszawa 2005, s. 158
[5 X 2021]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki