nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Gąsiorowski Krzysztof 2

2015-11-22 15:25

GĄSIOROWSKI KRZYSZTOF (1935-2012). Nieco rozczarowania. Zakładałem, że musi to być dobra książka. Tymczasem Gąsiorowski uskutecznia raczej długie wiersze, w każdym razie dla mnie tu i ówdzie przydługie. Ale przeczytajmy „Głos gromu”:
        
Czternastego września tysiąc
dziewięćset osiemdziesiątego drugiego
roku po narodzeniu Chrystusa
udostępnione mi więc zostało coś
w rodzaju dowodu na istnienie
Boga.

Po kilku, łagodnie mówiąc, nie przespanych
nocach, zmęczony naprawdę do ostatniej
myśli, na peryferiach miasta, na łączce
jesiennej odpoczywałem wśród wysokich
traw w kolorze słońca...

a szelest ich nagle ucichł i...
stał się.

Jeżeli istnieje coś
tak ulotnego jak szelest trawy,
może także istnieć
Obecność straszliwiej nieuchwytna,
którą nawet szelest traw zagłusza
jak głos gromu.

Mam słabość do poezji Krzysztofa Gąsiorowskiego. Lubię zaczepić się o jego teksty. Niech będzie, że ździebko przegadane: „I zatracamy się / dopiero w słowach, tych cieniach/ ciemności. // Większość rzeczy / i spraw wydarza się nam jedynie / w słowach. Lecz jest/ to szansa, nie zguba, prawda, a nie / fałsz, literaturo. // Bądźmy zatem / ostrożni, nawet w chwilach / przygnębień. Być może kiedyś i gdzieś / ktoś każde nasze słowo / ucieleśnia”.
Pewien lubelski poeta pisał o „bogu w kalesonach”. A dokładnie o „bogu w kalesonach nad otwartym grobem”. Akceptuję niniejszym wszelką niedyspozycję Gąsiorowskiego („nie wszystko nawet chce / być chciane”), byle uniknąć niepotrzebnych rewelacji lublinianina.

Krzysztof Gąsiorowski: „Z punktu widzenia UFO”. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1986, s. 94

[31 VII 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki