nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Kononowicz Maciej Józef

2015-03-16 15:18

KONONOWICZ MACIEJ JÓZEF (1912-1986). Arkusz poetycki, który zdominowały wiersze religijne („Kolęda 1945”, „Modlitwa”, „Spowiedź”), zresztą bardzo ubożuchne:

Pomyśl, bracie: może być tak,
Że raz tylko i NIGDY więcej
Przejdzie obok i da ci znak
Chrystus żywy z krzyżem na ręce.

Choćbyś trądem zwarzoną miał krew,
Krzykiem: CHCĘ zatrzymasz Go. Stanie.
Wtedy, bracie, jak ogień z drew
Buchnie w tobie miłość bez granic.

To wszystko, co można wysupłać z debiutanckich tekstów Kononowicza. Chyba że zaryzykujemy i sięgniemy po fragment „Modlitwy”: „Daj mnie, który noszę w sobie drzazgę Boga, / daj mi – Panie – przysypanemu popiołem gwiazd, / na bezdrożach, we mgle, na ścieżkach i na drogach, / przez które będę iść, przez które idę w heroiczny czas: / oczy dziecka – niewzruszoną ufność nawet do mordercy, / młodość wieczną, wrażliwą jak brzózka zielona, / siłę miłości taką, co przeraża serce / i dobroć taką, która jest już nieświadoma – / Daj mi: żywą wiarę”.

Maciej Józef Kononowicz: „Stacje liryczne”. Pax, Warszawa 1951, s. 15

[23 II 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki