nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Dariusz Muszer, 123. Hannover, Magdalena. Rzeka prawdy i tysiąca przysiąg

2016-03-14 12:21

Magdalena. Rzeka prawdy i tysiąca przysiąg

 

Znaliśmy się od dzieciństwa,
razem chodziliśmy na jagody i nad rzekę,
naszą rzekę prawdy i tysiąca przysiąg.
W szkole siedzieliśmy w jednej ławce,
a Franek zawsze odnosił mój tornister do domu,
wcale się tego nie wstydząc.
 

Nasza dorosła miłość wybuchła łagodnie,
jak pąki kasztanów w kwietniu.
Dotknęłam wargami jego warg,
on położył rękę na mojej piersi
i już byliśmy zaręczeni.
Motyle kołysały się na trawie.
 

Gdy kasztany zlatywały sucho z drzew,
oddałam się mu, a on oddał się mi.
Potem siedzieliśmy, zapatrzeni w księżyc,
a Franek mruczał, że skąd ma wiedzieć,
jak to się robi i że jest mu bardzo przykro.
Zamknęłam mu usta piersiami,
stając się dla niego i matką, i siostrą.
Kiedy chciałam czegoś więcej,
kładłam łagodnie jego dłoń na moim łonie
i prosiłam, aby mnie bardzo długo głaskał.
Płakaliśmy przy tym ze szczęścia.
 

Na wiosnę zabrali go do wojska
i zamęczyli na śmierć.
Mówią, że sam się zastrzelił, ale ja im nie wierzę.
Gdy przysłano list, pękło mi serce.
Dlatego poszłam w tę majową noc do lasu
i ze związanymi rękami i ustami
skoczyłam do rzeki.
Wybacz mi, rzeko, że to zrobiłam,
nasza rzeko prawdy i tysiąca przysiąg.
A wy, co nie znacie rzeki, pamiętajcie:
Za mojego Franka, zginie wasz cały ród.

 



© Dariusz Muszer

Dariusz Muszer

►oficjalna strona internetowa autora