nowości 2026

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

NOTES Karola Samsela

  • NOTES, Rozległe pole praktyki

    2021-08-18 08:05

    Redakcja powieści wymaga silnego charakteru, a zarazem – silny charakter wyrabia i wzmacnia. Praca nad Niemożliwością Piety zajęła mi piętnaście miesięcy, całość materiału redaguję już natomiast miesiąc trzeci – z ostatniego kryzysu korektorskiej pracy nad tekstem podnosiłem się ostatnie dwa, trzy tygodnie temu.

  • NOTES, Notatki po premierze „Autodafe 4”

    2021-06-13 07:30

    W poemacie Norwidowska koncepcja piękna dominuje nad Norwidowską koncepcją słowa. Wynikać to musi w sposób naturalny z kontrkulturowego nastawienia narratora tekstu świadomego, że tworzy antyliteraturę, a zatem raczej „rzecz” o „słowie na wolności”, niż „rzecz o wolności słowa”.

  • NOTES, Rodzaj twórczego opium

    2021-04-24 10:05

    Chłodny, słoneczny dzień mający w sobie pierwsze, jeszcze fałszywe, cechy letniego przesilenia. Pracuję nad powieścią. Uważnie konstruuję kazanie jednego z jej bohaterów na dzień Przemienienia Pańskiego, 6 sierpnia 2052 roku. 

  • NOTES, Uporządkowanie Edenów

    2021-02-28 16:10

    Nie, nie chcę tworzyć bezwzględnej logiki twórczości, podkreślam, pragnę czego innego, pragnę wolności: nie stać się ofiarą mitu, nie stać się ofiarą wyznawców, ofiarą twórczości pojętej jako „bezwiedne bóstwo” zgotowane ludziom przez ludzi.

  • NOTES, Prawo gildii

    2021-02-07 19:33

    Od ponad tygodnia czytam wywiady Francisa Bacona z Davidem Sylvesterem (w całości po angielsku, rok temu wydał je Thames & Hudson). Dzisiaj jednak postanowiłem dla odmiany połączyć lekturę Bacona z dokumentem o Zapasiewiczu z 1999 roku. 

  • NOTES, Na samo dno wód oczyszczenia

    2020-12-26 16:06

    Na święta powróciłem do Ingmara Bergmana, którego na wiele lat opuściłem, a który był moim pierwszym zauroczeniem. Nieoszczędnie wyrazisty, nazbyt efektowny, myślę, że po czasie znienawidziłem go za ten apodyktyczny efekt, rodzaj terroryzującego podpisu stylisty, podpisu w długim cieniu autografu, jeżeli mogę tak powiedzieć.

  • NOTES, Koncert egotyczny

    2020-10-30 20:01

    Nie sposób tego uporządkować. Uporządkować – oznaczałoby tu: nadanie porządku, właściwie – wybór określonego sposobu jego nadawania. Dlatego żaden z tych wpisów nie należałoby za dziennikowy, diariuszowy, albo sylwiczny uznawać. Ani to dziennik pracy twórczej, ani (tym bardziej) forma kontr- lub antyzapisu strumienia doświadczeń, zwłaszcza, że część z nich zdradza po latach cechy pseudodoświadczeń bądź pseudoprzeżyć. 

  • NOTES, Tajemnice misteriów Cerery

    2020-10-10 10:40

    Przygotowując się do niewielkiego szkicu o Marii Janion (umarła w drugiej połowie sierpnia), wracam do pojęcia ironii tragicznej widzianej jej oczami. Może to właściwy trop, który pozwoli zrozumieć mi nieco więcej z dotknięcia Autodafe.

  • NOTES, Devastazione

    2020-09-27 18:50

    Dlaczego wszystko muszę poddawać próbie ognia? Czemu żongluję losem i próbami Abrahama w czymś, co jest niebytowe, intencjonalno-nierealne, co jest nieistnieniowym rezerwuarem? Skoro nie palę tego, co płonęłoby w swojej istocie, po co próby ognia, skoro nie są próbami natury, czemu sycić się, uleczać ogniem, który nie płonie?

  • NOTES, Stary wilnianin

    2020-08-11 20:43

    Konwicki we Wschodach i zachodach księżyca jest niezrównany przede wszystkim w momentach swoich zapaści. Tej goryczy zdecydowanie brakuje wcześniejszemu, niejako odprogramowanemu i zaprogramowanemu na nowo Kalendarzowi i klepsydrze