Dzień ten jest szary jak miraż z piosenki o setkach miraży, jest w nim szare drewno, półmrok, kamień, płonąca księga, deszcz, liście, próchno i rdza, są w nim szarzy Czyściciele Ścian z zamku Gormenghast, zamku o zatęchłych murach.
Zespół osiemnastu ludzi o długich, potężnych ramionach, ciężkich i rzeczywistych, o twarzach zszarzałych jak czyszczone ściany, o oczach bez wyrazu.
Nigdy nie występują pojedynczo, zawsze wszyscy na raz.
Pracę i powołanie odziedziczyli po swoich przodkach i tak się to ciągnie w nieskończoność.
Historia ta przypomina mi się zawsze w dniu, kiedy zamek Gormenghast znów, po interwencji śnienia, staje się widzialny, wszystko co wyśnione, może się takie kiedyś stać.
© Marta Zelwan