Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
„WSZYSCY jesteśmy dziećmi Andy’ego Warhola i wnukami Marcela Duchampa. Nasi popowi idole-cyborgi musza być kiczowaci, ponieważ powinni być łatwo reprodukowalni”.
Mariko Mori
SCHEMAT TOŻSAMOŚCIOWY
Humanoid czy przedmiot, nie ma różnicy. Ten sam rodzaj materii. Ta sama możliwość reprodukcji. Powtarzalność i imitacja. Atomy dysponują większym ilorazem inteligencji od mózgu człowieka. Mnożenie danych: czyli jedna i ta sama proporcja przybliżanie – oddalanie, niezrozumienie – zrozumienie. Nicość. Nierozpoznawalna przeistaczam się w błazna, wisielca, cmentarze, garść gliny, pył na powiekach płaczącej, pajęczyny, tancerkę nad przepaścią pełną ognia, klauna z domalowaną łzą. Domalowana łza zamienia się w deszcze. Domalowana łza w stanie mobilizacji. Mam w głowie wszystkie narracje ludzkości. Mam w głowie wszystkie książki świata. Mam w głowie wszystkie myśli przenikające mnie z prędkością dźwięku. Światło mam za plecami. Czeka mnie. Czeka kiedy przestanę udawać, że nie jestem sobą. „Punkt, tylko punkt, pomyśl o tym”. Jestem przeciwległa do wszelkich religii. Jestem analogiczna do tego co jest Tajemnicą. Jestem kolejnym ukrzyżowanym w relacji z Niepojętym. Nieustanne dodawanie kontekstów do kontekstów. Podejrzeń do każdego gestu. Domysłów do każdego uśmiechu. Dopowiedzeń do punktów odniesienia. Argumentów względem określonego przedmiotu. To nieustanny ciąg komentarzy. Wszystko we wszystkim upodabnia się do siebie. Wszyscy ze wszystkimi stają się jednym, bezosobowym JA.
© Ewa Sonnenberg