Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
FEDERBUSCH ZYGMUNT. W „Moich lirykach” pojawiają się niemal wyłącznie deklaracje miłosne: „Najpiękniejsza pod słońcem dziewczyno, / Tak mi jest bez ciebie okrutnie”. Podoba mi się zwłaszcza jedno wyznanie. Z uwagi na „przeokrutne męki”, jakim Zygmunt Federbusch ciągle podlegał:
* * *
Wszystkie moje życia udręki,
Które nade mną zawisły brzemieniem,
I moje wszystkie przeokrutne męki,
Które mi życie zmieniły w cierpienie,
I wszystką żałość, i ból mój cały
Twoje mi oczy, o luba, rozwiały.
Federbusch nie przesadziłby z tytułem książki, gdyby ją nazwał ździebko inaczej („Moje przeokrutne liryki”), ale nie czepiajmy się poety. Najgorsze jest czepialstwo. I podśmiechujki.
Zygmunt Federbusch: „Moje liryki”. Drukarnia Renaissance, Kraków 1933, s. 43
[20 VII 2011]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki