LUBOMIRSKI EUGENIUSZ (1895-1982). W naszym tornistrze nie powinno zabraknąć wspomnień sybirackich Hanki Ordonówny i Beaty Obertyńskiej, Tadeusza Mieczysława Czerkawskiego i księcia Eugeniusza Lubomirskiego. To autorzy, którym naprawdę wiele zawdzięczam.
Można powyższą wyliczankę uzupełnić (ksiądz Tadeusz Fedorowicz i Narcyz Tadeusz Sobolewski), właściwie można tę listę układać w nieskończoność (Jerzy Drewnowski i Mosze Berger), nie troszcząc się o pojemność naszej biblioteki. Zresztą chętnie zrezygnujemy z książek poetyckich, które przecież także ciążą.
W przepastnym tornistrze każdego poety powinny znaleźć się „Kazachstańskie noce” Herminii Naglerowej, jak i „Wyszedłem z mroku” Mariana Marka Bilewicza. Niebawem, niebaczkiem zasiądę do kolejnych lektur, na przykład do wspomnień Zofii Zybert.
Eugeniusz Lubomirski: „Kartki z mego życia”. Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1982, s. 159
[21 XI 2020]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki