nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

POZWALAM SOBIE NA WIERSZ, 20

2019-11-21 15:20

Zastanawiam się, co zrobić z tym wersem, który powstaje, ale jeszcze nie jest, nie przemienił się w...
No właśnie, w co?
Odnajdywanie, wędrowanie w słowach zdaje się być celem. Celem, ale i LABIRYNTEM.
Jakaż radość w labirynt wejść! Jakaż radość w labiryncie być! Jakaż radość, kiedy się z tegoż labiryntu zdoła wyjść! No i oczywiście wyjść tylko po to, by... By móc w słowa, w słowa, w słowa... wejść.


XXX*

Wszystko znów na swoim miejscu.
Bociany w gniazdach,
Odważne słońce na niebie,
Droga długa po kres.

Wszystko w porządku:
Wiosenny śnieg,
Dziury w asfalcie,
Stoi kolorowa cerkiew na wzgórzu.

Wszystko jak zwykle –
Dotyk stopy pod ciepłą kołdrą,
Dawny świat w plątaninie krzaków,
Chleb, ser i wino.

Uśmiecham się do nowego wiersza,
Który zaczyna mi się w głowie.


*Elżbieta Olak, „otulina”, Szczecin 2019, s. 59


© Tomasz Majzel