Doszukuję się na temat poezji, dramatów i wszelkich scenariuszy. Pracuję nad krótkim filmem o globalizacji, o mieście zatrutym dwutlenkiem węgla, scenach z katastroficznych chwil Ziemi. Później przyglądam się jasnemu niebu stojąc na plaży Mullaghmore i zastanawiam się, jak to jest możliwe, że za tym pięknym rozproszonym światłem tli się kawał piekła. Lekceważymy cię naturo. Niby wiemy, jak jest, znamy twoje potrzeby, ale jeszcze nigdy nie było tak rozpaczliwie źle, jak dzisiaj. Najgorsze, że kolejne dni nie przyniosą ulgi, będzie to wszystko płynąć, rozpływać się. Powoli, ale jednak zbyt szybko, zbyt dosłownie.
© Małgorzata Południak