nowości 2024

Edward Balcerzan Domysły

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Tomasz Majzel Części

Karol Samsel Autodafe 7

książki z 2023

Andrzej Ballo Niczyje

Maciej Bieszczad Pasaże

Maciej Bieszczad Ultradźwięki

Zbigniew Chojnowski Co to to

Tomasz Dalasiński Dzień na Ziemi i 29 nowych pieśni o rzeczach i ludziach

Kazimierz Fajfer Całokształt

Zenon Fajfer Pieśń słowronka

Piotr Fluks Nie z tego światła

Anna Frajlich Szymborska. Poeta poetów

Adrian Gleń Jest

Jarek Holden Gojtowski Urywki

Jarosław Jakubowski Baza

Jarosław Jakubowski Koń

Waldemar Jocher dzieńdzień

Jolanta Jonaszko Nietutejsi

Bogusław Kierc Dla tego

Andrzej Kopacki Życie codzienne podczas wojny opodal

Jarosław Księżyk Hydra

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito w podróży

Franciszek Lime Garderoba cieni

Artur Daniel Liskowacki Do żywego

Grażyna Obrąpalska Zanim pogubią się litery

Elżbieta Olak W deszczu

Gustaw Rajmus >>Dwie Historie<< i inne historie

Juan Manuel Roca Obywatel nocy

Karol Samsel Autodafe 6

Kenneth White Przymierze z Ziemią

Andrzej Wojciechowski Budzą mnie w nocy słowa do zapisania

Wojciech Zamysłowski Birdy peak experience

City 6. Antologia polskich opowiadań grozy

Wędrówka 12. Betlejem czy Nazaret

2015-12-17 14:57

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, okres szczególny dla wielu z nas, nawet tych, którzy z chrześcijaństwem mają niewiele wspólnego.
Zadajemy sobie czasem pytania o okoliczności Narodzenia Pańskiego, które opisuje dwóch ewangelistów (Mateusz, Łukasz), ale o których milczy dwóch pozostałych (Marek, Jan).
Egzegeza badająca księgi Nowego Testamentu pod kątem historyczności postaci Jezusa i faktów z Jego życia oraz autentyczności słów Jego przepowiadania (Dobrej Nowiny) wkroczyła po II wojnie światowej na nowe tory. Nieśmiało, ale jednak, zapukała też do umysłów katolickich filozofów religii i teologów, co można jasno zobaczyć, czytając „Jezusa z Nazaretu” Benedykta XVI (Josepha Ratzingera).  

Z jednej strony w kąt odeszły już poglądy A. Schweizera i przede wszystkim R. Bultmanna, którzy twierdzili, że na temat historycznego Jezusa nic zgoła rzec po 2000 lat nie możemy, a gdy coś jednak próbujemy orzekać o Jezusie, nazwanym później Mesjaszem-Chrystusem i w końcu ogłoszonym Synem Bożym – oparte to będzie na osobistej i spolaryzowanej „przedzałożeniowo” bazie światopoglądowej.
Nie twierdzi się przecież bynajmniej, że wszystko jest wymysłem, fantazją czwórki ewangelistów.

Z drugiej strony nikt (poza szkółkami parafialnymi i tym podobnymi gremiami) nie uważa już jednak, iż wszystko, co znajdujemy w pismach Nowego Testamentu należy na wiarę przyjmować; że każde słowo spisane przez ewangelistów wyszło z ust Jezusa i każdy czyn, każde działanie miało w rzeczywistości miejsce.
Mamy bowiem do czynienia z tak zwaną „perspektywą paschlaną”, co oznacza „montaż” cytatów proroków Starego Testamentu, odautorskie redakcje, wynikające z różnych, osobistych punktów widzenia samych ewangelistów, tradycji ustnej i przekonań wczesnochrześcijańskich gmin.

Tu pozwolę sobie na pewne rekomendacje.
Książek omawiających zagadnienia współczesnej egzegezy osoby Jezusa, Jego orędzia i pism nowotestamentowych, pozycji pisanych z przeróżnych pozycji światopoglądowych, opcji badawczych, paradygmatów jest mnóstwo.
Jezus Żyd, Jezus prorok, Jezus zelota, Jezus esseńczyk, Jezus faryzeusz, Jezus-Jezus... (warto zajrzeć do prac Gezy Vermesa).

W tym ogromie prac wyróżnia się książka Joachima Gnilki, niemieckiego teologa (katolickiego), pt. „Jezus z Nazaretu. Orędzie i dzieje” (1997). Czytelnie wyłożona wizja teologiczna, zrozumiała struktura opowieści, obszerna bibliografia i klarowny, piękny język (a czemu nie?). I choć pisane jest to z pozycji chrześcijańskiej, warte polecenia wszystkim, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o historycznym Jezusie (omawiane są tylko ewangelie synoptyczne, bo przez Janową rzeczywisty palestyński Jezus [ok. 6-4 p.n.e. – 29-31 n.e.] przebija się z trudem).

No dobrze, a Boże Narodzenie? Betlejem czy raczej Nazaret? Gnilka o tym w zasadzie nie pisze, cicho dając do zrozumienia, że więcej u ewangelistów owej paschalnej perspektywy niż faktów. Kto jednak chciałby się dowiedzieć, jak Kościół katolicki patrzy obecnie na cud Pańskiego Narodzenia, niech zajrzy do III tomu książki Benedykta. Kto chce, niech tak wierzy.

Wesołych Świąt i niech takie będą naprawdę.
grudzień 2015 r.

© Ryszard Lenc