nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Agrestowe sny", https://www.facebook.com/maslowskimarcinn, 09.11.2025

copyright © https://www.facebook.com/maslowskimarcinn 2025


Zbiór opowiadań „Agrestowe sny” Jakuba Michała Pawłowskiego jest zbiorem zaiste przedziwnym (porównanie ze słodkim i jednocześnie kwaskowym w smaku owocem agrestu, pokrytym skórką o drażniących język igiełkach jest jak najbardziej na miejscu). Trudno mi nawet „przylepić” do nich jakąś łatkę, jakąś etykietę, by — z jednej strony — pójść nieco na łatwiznę, a z drugiej spróbować znaleźć jakieś wspólne miano, pomóc sobie z określeniem, z czym miałem do czynienia. Czy to opowiadania z nutką magii czy szaleństwa? Wynik przemyśleń nad przemijającym życiem, czy raczej notatki z codzienności? Zapis obserwacji płynącego czasu, odwołanie do legend i mitów, a może rozważania na temat sztuki, literatury i tego, czym dla nas są?
I tak starając się oddać zarys fabuły czy wątków, przez które przeprowadza nas autor, w „Siorbaniu Wergilego”, a dokładniej w „Pisarzu” („Siorbanie” jest samo w sobie zbiorem tekstów pomniejszych) Pawłowski być może podpowiada, z czym będziemy mieli do czynienia — przedstawia nam twórcę czterech rodzajów tekstów: „opowieści-doznań, opowieści-doznań-opowieści, doznań-opowieści-doznań, doznań-doznań-doznań”. To autor, który „języka nie chciał patroszyć”, trzymać go pod kloszem i mimo filologicznego zacięcia, musiał zmierzyć się z antytwórczym i dość prozaicznym hałasem w postaci tupiących piętro niżej stópek biegającego dziecka. Ocierające się nieco o grozę opowiadanie (pisarz-bohater słyszy szepty i zmaga się z natrętną wyobraźnią, która sama podrzuca mu różne scenariusze [być może to diabeł-literat albo, o zgrozo, bibliotekarka-weganka?] kończy się zaskakującym finałem, który wywołuje uśmiech. I właśnie ta huśtawka nastrojów, które będą wywoływać teksty, zaczynające się od niepewności, prowadzące następnie przez ugruntowanie wątku, po to by spointować zaskakującym obrazem (jako jego przykład podam tańczącą „trochę jak przed arką, trochę jak w dyskotece” panią Elfriede) będzie towarzyszyć nam podczas lektury.
W „Brzytwie” przyglądamy się historii bosmana, uratowanej przez niego kobiety z wygoloną głową oraz zbira — niemowy. Kiedy sądzimy, że wiemy, w jaką stronę zmierzamy, orientujemy się, że ta opowieść w tak zwanym międzyczasie przerodziła się w średniowieczną epopeję. Tytułowe „Agrestowe sny” przenoszą czytelniczki i czytelników w czasie do odległego miasteczka, w którym stoi młyn i oberża oraz kwitnie zakazana miłość, a ciemne chmury przywiewają tajemnicę morderstwa.
W „Zamazanych widnokręgach” (kolejnym mini-zbiorze mini-opowiadań, które łączy postać Maggie Throlopp) autor w „Okienku” zaprasza na wyprawę nad brytyjskie (a może się mylę?) wybrzeże i wydmy, gdzie samotnej damie jeden z absztyfikantów przynosi bukiet białych róż, zaś drugi pęk polnych kwiatów. I znów: kiedy upewniamy się, że doświadczamy wiktoriańskiej historii o miłości i życiu, pan Pawłowski wprowadza zamęt i wyrywa pędzący pociąg z torów. Pojawia się element zaskoczenia — niech nim będzie idąca na postronku zebra czy odgryzający głowę tygrys, którego spotkać można podczas wizyty w kuchni, by następnie całość przerodziła się w kłopotliwy do interpretacji zapis somnambulika albo literacką próbkę jak z romantycznej powieści gotyckiej (samobójstwo przyjaciółki Maggie — Betty Karen, która skoczyła z pomostu z powodu niespełnionej miłości). Równie arystokratyczno-wyspiarskie wątki, osnute mgłą niepamięci i mglistej topieli wspomnień znaleźć możemy w „Lady E.”. Mrocznie i dziwacznie robi się również w „Cukiniach przy kaplicy”, a może raczej kostnicy. We wzmiankowanej wcześniej „Pani Elfriede tańczy” doświadczamy oniryczno-wspominkowych, samotnych i zdawałoby się zupełnie bezcelowych spacerów bohaterki (Jelinek?) przez ulice Sztokholmu czy Wiednia, poszukując odpowiednich rękawiczek, by zmierzyć się z mroczną wojenną przeszłością. „Paloma i duchy” to również zapis przechadzek i ponownie autor zestawia paradoksy i kontrastowe opisy: w tym opowiadaniu będą to czarnoskóra dziewczyna z białym kotem na smyczy, która przygląda się czarnemu muralowi z malunkiem nosorożca („[k]ubańska dziewczyna, azjatycki kot, olbrzym z Afryki na murze, miasto w centrum starego świata”). „Amfortas” to smakowite odniesienie do „Parsifala” z libretta Richarda Wagnera i jednego z jego bohaterów, strażnika Graala, który zraniony włócznią skupił się na swym cierpieniu, zaś na wskroś feministyczne „Opatka i inne białogłowy” to zbiór historii kobiet, które z odwagą w sercu przełamują męskie tabu (tu znów cofamy się w odmęty dawnej historii).
Najlepszym podsumowaniem opowiadań Jakuba Michała Pawłowskiego będzie zdanie, jakie próbuję sklecić z agrestowych odwołań — to luka między światami, z której autor wybiera to co najlepsze i najbardziej egzotyczne. Ze światła tworzy postaci, które jaśnieją oryginalnością i głębią, wypełniają szczeliny światów i trwają tam krótko, lecz dostatecznie długo, byśmy dali się porwać ich historiom, przenieść w miejsca odległe i jednocześnie jakże dla każdego człowiek bliskie, by poznawać siebie i wędrować w tej samej godzinie, w której pędzą jednorożce i rozwijają się zwoje świętych ksiąg, a my, nieco zdezorientowani wyobraźnią autora, moczymy stopy w fontannie wód życia i cofamy wskazówki zegara.
„Godzina świata... Tyleż błogosławiona, co przeklęta...”.
Marcin Masłowski


Jakub Michał Pawłowski Agrestowe snyhttp://www.wforma.eu/agrestowe-sny.html