Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://sztukater.pl 2024
Lubię trafiać na książki, o których nie wiem nic. Ani o książce, ani o autorze. „Apero na moście” w sam raz w takią kategorię właśnie się wpisuje, ale jestem bardzo zadowolona, że na nią trafiłam. To dwadzieścia dwie impresje, każda inna, króciutka, wpisujące się w jeden szeroki temat: czym jest rzeczywistość, gdzie jest jej granica, co ją tworzy, a co jest tylko wyobraźnią, gdzie nas prowadzi. Wszystkie wyzwalają refleksję. Pierwsze skojarzenie tej formy przywodzi mi na myśl twórczość Philippa Delerma, którą uwielbiam, ale w porównaniu do „Apero...” Delerm jest bardziej poetycki i osobisty. W tym przypadku mamy do czynienia bardziej z rozważaniami filozoficznymi opartymi na „przykładach” z fragmentów historii, z fleszów rzeczywistości właśnie. Autorka otwiera przed czytelnikami jakiś rozdział i mówi – zobacz, to jest rzeczywistość. Ale dobrze się zastanów czy faktycznie, bo może jest zupełnie inaczej. Trochę jest poetycko, trochę emocjonalnie, a na pewno kreatywnie i myśląco. Czy mi się to podoba? Owszem, nawet bardzo. Lubię takie inspiracje, bo dzięki nim mam poczucie refleksyjności i wiem, że mogę dotykać realnego świata, rozumieć, być w nim. Dla mnie to bardzo cenne doświadczenie. Autorka zebrała w tym zbiorze dwadzieścia dwa rozdziały, każdy jako odrębny temat do rozważań. Ułożone są one w kolejności od numeru dwadzieścia jeden do zera. Jak odliczanie.
Sam tytuł „Apero na moście” uważam, że jest świetnie dobrany, i doskonale oddaje charakter książki. Te narracje mogą być właśnie takim apero, wstępem do czegoś większego. Zbiór otwierają „Narciarze” – impresja bardzo oniryczna, ocierająca się o strumień świadomości. Dalej mamy „Wernisaż” z realizmem magicznym zahaczającym o to, co jest złudzeniem, co naszą wyobraźnią. Gdzie jest granica rzeczywistości? Dalej ciągnie się ten sam temat w „Optyku” . Znaczący tytuł prowokuje to zastanowienia się co widzimy oczami wyobraźni, a co jest naprawdę. I czy to, co widzimy w wyobraźni istnieje czy jest tylko złudzeniem. Autorka pięknie to ujęła jako „zamglone spojrzenie w lustrze”. Impresją numer osiemnaście jest „Kafelek” poruszający zagadnienie tożsamości i przodków. Ile jest w nas z przodków, a na ile jesteśmy odrębni, sami, odróżniający się.
Ile jest nas w nas, a ile innych, jak jesteśmy determinowani, czy sami tworzymy rzeczywistość obecną, czy dopiero jesteśmy wytworem, mieszanką i konsekwencją tych, co byli? Nie będę dalej opisywać po kolei wszystkich rozdziałów, ale wspomnę jeszcze o różnych aspektach rzeczywistości, które Ewa Elżbieta Nowakowska porusza w swojej niewielkiej książeczce. Mianowicie, autorka porusza tu również temat osadzenia w rzeczywistości, czym to jest i co to daje. Pokazuje, że rytuały, choćby najbardziej nieracjonalne pomagają, że dają poczucie bezpieczeństwa, jakby zanurzenie się w tym co jest,wzmacniało nas i wspierało – „bo każda cykliczność i przewidywalność przynosi ulgę”. Może to dlatego małe dzieci tak bardzo lubią stały rytm i potrafią pokazać to wprost? Ciekawym ujęciem rzeczywistości jest też spojrzenie na przypadek. W jaki sposób sami kreujemy swój świat? Czy przypadki się zdarzają, czy nami rządzą, a może to nie są przypadki, może wszystko jest zaplanowane. Na ile jesteśmy sprawczy, a na ile nasze życie prowadzi nas swoimi ścieżkami, poza logiką i naszą wiedzą? Autorka pokazuje nam też, jak niewielki fragment rzeczywistości jest udziałem naszego doświadczenia. Niby banał, ale dobrze czasami pomyśleć również o tym. Takie rozmyślanie może nas zaprowadzić na ścieżki nieznane.
Te wszystkie ujęcia rzeczywistości proponuje nam Ewa Elżbieta Nowakowska w swojej niewielkiej rozmiarem książeczce, która jednocześnie jest obfita w inspiracje i refleksje. Dodatkowo jest pięknie napisana, czytało się to fantastycznie. Większość rozdziałów mieściła się na dwóch trzech stronach, więc można sobie robić przerwy po każdym i oddawać się doświadczaniu, analizowaniu, rozmyślaniu. Dla mnie rewelacja. Lubię taką twórczość. Jeśli macie ochotę podoświadczać rzeczywistości, albo chociaż o niej pomyśleć – polecam z całego serca.
Kontynent Literatury
Ewa Elżbieta Nowakowska Apero na moście – http://www.wforma.eu/92,apero-na-moscie.html