nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"City 5", https://www.facebook.com/kilkazdano, 09.11.2022

copyright © https://www.facebook.com/kilkazdano 2022


Z bardzo dużym poślizgiem, za co wszystkich ogromnie przepraszam, ale w końcu mogę podzielić się z Wami moją opinią odnośnie antologii polskich opowiadań grozy „City 5”. Człowiek spiął to i owo, zwarł jeszcze więcej, dzięki czemu teraz możecie cieszyć oczy moim mądrowaniem się. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że jesteście z tego powodu w piekło wzięci, także rozsiądźcie się wygodnie i zatopcie swoje oczyska w tekście. Zapraszam.
„City 5 – antologia polskich opowiadań grozy” to zbiór dwudziestu dwóch historii, których tematem przewodnim jest miasto. Miasto w formie fizycznej, astralnej, takie w którym ludzkie dramaty przeplatają się z radością, przyjemność z bólem i cierpieniem, a rzeczy na pozór normalne nie zawsze są tym na co wyglądają. Dwudziestu jeden polskich autorów i autorek zabiera nas właśnie w podróż do takich metropolii, ukazując swoje własne wizje tychże miejsc.
Jak wspomniałem powyżej, w skład antologii wchodzą dwadzieścia dwa teksty, o różnych odcieniach miejskiej grozy (chociaż mamy jeden wyjątek, o czym za chwilę). Pisząc tą opinie posiłkowałem się notatkami z lektury i jasno z nich wynika, że moją pierwszą trójkę całego zbioru stanowią trzy nazwiska: Marek Zychla, Anna Musiałowicz i Kazimierz Kyrcz Jr. Zacznijmy może od „Slab City” Marka Zychli, który tym utworem po raz kolejny udowadnia, że w kręgach psychodelicznej grozy/fantastyki porusza się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Historia młodej dziewczyny, trafiającej do tytułowego miasta, robi świetną robotę. Naprawdę kawał mocnej opowieści. Ania Musiałowicz w swojej twórczości, przyzwyczaiła mnie do łagodnego, bardziej stonowanego oblicza grozy. Tymczasem opowiadanie „Guzik Obchodzi” to popis autorki w klimacie psychodelicznej grozy, z miastem w tle, w którym czas płynie trochę inaczej niż ma to w zwyczaju. Przyznam się, że odjechałem przy tej historii. Kazimierz Kyrcz Jr natomiast w swoich opowiadaniach – „Sosnowiec” i „Dąbrowa Górnicza” – przedstawia nam, w charakterystyczny dla siebie lekko humorystyczny sposób, spotkanie dwóch podstarzałych panów, z finałem, który kopie mocno po zadku i wywołuje ciary na plecach. Brawo.
Równie świetnie prezentuje się większość pozostałych tekstów ze zbioru. Wśród nich na pewno mogę wyróżnić takie opowiadania jak: „Skrwi” Kornela Mikołajczyka (fajna wariacja w klimacie klasycznego slashera), „Kwarantanna” Jerzego A. Kozłowskiego (ciekawa i oryginalna wizja apokalipsy zombie), „Fasady” Joanny Łańcuckiej (bardzo gęste pod względem klimatu opowiadanie), „Dekonstrukcja Mariana” Tadeusza Oszubskiego (mocno lovecraftowska historia z Marianem w roli głównej), „Miłość” Niny Igielskiej (świetnie oddające wszystko to, co internet robi z ludźmi), „Miejska Gra” Margoty Kott (wieczór panieński w niezwykle survivalowym stylu), „Wypadek Przy Pracy” Jarosława Jakubowskiego (wciągająca historia z motywem Frankensteina w tle), „Dusze w Kaloryferach” Anny Szczęsnej (kolejna w zbiorze wariacja na temat apokalipsy zombie, z genialnym pomysłem wyjściowym) oraz „Ellipsis” Zetera Zelke (drugie, mocno lovecraftowskie opowiadanie w antologii, rozkręcające się bardzo powoli, ale z finałem który miażdży).
Wspomniałem wcześnie o jednym opowiadaniu, które chyba nie do końca pasuje klimatycznie do tego zbioru. Mam tu na myśli utwór Dariusza Muszera „Lena”, traktujący o możliwości przenoszenia osobowości do wirtualnego świata. Opowieść w mocno cyberpunkowym klimacie, nie mająca zbyt wiele wspólnego z grozą. Ale mimo tego, była to naprawdę dobra historia, którą czytało się świetnie.
Podsumowując, bardzo udany zbiór, po który warto sięgnąć, mimo że trafiły się w nim również utwory, z którymi nie znalazłem chemii (na szczęście były w mniejszości). Większość tekstów jednak zadowoliła moje czytelnicze gusta, dlatego też jestem z niego zadowolony. Ponadto prezentuje on naprawdę mocny przekrój przez grozowe klimaty, począwszy od slashera, poprzez weird a na klimatach postapo kończąc. Zachęcam i polecam.
Kilka zdań o


City 5. Antologia polskich opowiadań grozyhttp://www.wforma.eu/city-5-antologia-polskich-opowiadan-grozy.html