nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Dwadzieścia jeden", https://www.facebook.com/maslowskimarcinn, 07.02.2026

copyright © https://www.facebook.com/maslowskimarcinn 2026


Zbiór dwudziestu jeden opowiadań Krzysztofa Maciejewskiego zabiera na wyprawę z pogranicza światów realnego i onirycznego. Jest to zbiór zawierający treści ciekawe, podanych smakowicie i z „podkręceniem”, ale też takich, które niestety giną gdzieś w tłoku wśród innych.

Notuję te kilka słów o książce z serii „piętnastka” po pewnym czasie od zakończenia lektury. Być może popełniłem błąd przy samym założeniu — trzeba mi było zabrać się za pisanie o wiele szybciej, ale po odłożeniu książki wiedziałem, że nie wszystko mi w niej „zagrało” i (ryzykując straszliwie) postanowiłem poczekać, aż pamięć wrażeń zrobi swoje i poukłada rozgardiasz. Przyznaję się do porażki — wciąż nie potrafię złapać przysłowiowego króliczka, który uciekał w trakcie lektury, niekiedy niemal dawał się pojmać, by po chwili czmychnąć hen, daleko. W tekstach Krzysztofa Maciejewskiego nie dostrzegłem żadnej myśli, która wszystkie je kolekcjonowała spójnym zamysłem. I tak raz doświadczamy spotkań tajemnych, jak w przypadku zabawy w chowanego i dziewczynki ze szczelin, pogrążamy się w fantastycznej krainie, gdzie apokryf (czyżby?) spotyka nowe znaczenia (jest tu m.in. Agenor, syn Posejdona i Libii, ojciec Europy, Bazylides, a więc ten, który „posiada władzę” i Chryzogon, „złote dziecko”), lądujemy w klaustrofobicznie ciasnej piwnicy i słyszymy wołania porwanego, jako członkowie rodzin pojedynkujących się rycerzy dochodzimy roszczeń odszkodowawczych od zakonnic („Rycerze w opresji” to najlepsza nowela w tomie), doświadczamy śmierci w pralni, wsłuchujemy się w opowieść trzech kobiet siedzących przy jednym stoliku, a w innym opowiadaniu — w wyznania mordercy o jego „dniach chwały”. Gdzieś tam, między rozdziałami, przemyka gadający labrador, Eurydyka, Borges, Jung, więźniowie Dachau (cóż za pokrętna, być może dla niektórych mogąca być skrajnie kontrowersyjną historia) i pewna Alicja, która przenika przez lustro, a może nie, sam już nie wiem.

Jest to, jak mam nadzieję udało mi się ukazać, panoptikum form wszelakich i treści odmiennych, labirynt, w których próżno szukać pozostawionej przez autora nitki, która poprowadzi nas ku wyjściu. Jest tu i czarny humor i groza, fantastyka miesza się z filozofią, urokliwy mit z krwawą codziennością dnia. Summa summarum trafiamy do leża minotaura.

I być może odpowiedź na pytanie, czym jest zbiór dwudziestu jeden opowiadań, podsyła sam autor, gdy ustami pewnej „wrzącej” istoty mówi: „wszystkie swoje opowieści noszę pod skórą. Tam też kotłują się wspomnienia, podgrzewają na ogniu, mieszają się z kłamliwymi wyziewami moich komórek”.
Dla dociekliwych.
Marcin Masłowski


Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jedenhttp://www.wforma.eu/dwadziescia-jeden.html