Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://sztukater.pl 2026
Anna Frajlich proponuje „Laboratorium”. Zastanawiałem się przez chwilę czy zastosować cudzysłów czy też zrezygnować ze znanego znaku interpunkcyjnego, a zatem dać do zrozumienia że mamy w rękach teksty, które są niejako poddawane obróbce laboratoryjnej i mają pokazać jak żyć, korzystać z chwil szybko oddalających się.
W tytule Frajlich zawarty jest przecież cały proces doświadczania, zatem niech tytułowe słowo zostanie w cudzysłowie. I tak, prędzej czy później, wyślizgnie się z niego, omawiając to co się dzieje wewnątrz książki.
A wewnątrz książki dzieją się krótkie, minimalistyczne wręcz opowiadanka. Takie fotografie, no może filmiki, jakby wyciągnięte z tic-toka. Prywatny świat Autorki, ale tak uniwersalny, że miłość, dom, rodzina i praca, utrata i tęsknota, znajdują dla siebie prawdziwe imiona i rzeczywiste historie. Każdy z czytelników może się z nimi utożsamić. Wystarczy tylko zmienić imiona, nazwiska i nazwy miast.
Jest tych opowieści kilkanaście, na stu stronach, w formacie kwadratu. Inaczej mówiąc: na stu stronach przeżywamy kilkanaście historii, mających pokazać zwyczajne życie, ale mające cechy Nowego Jorku i jednocześnie Warszawy, Stambułu, Tokio i tak dalej.
To są opowiadania — sygnały, w tle których widzimy swoistą grę z przedmiotami. Czas sprawia też, że inaczej patrzymy na różne przedmioty. Mamy do nich dystans. Zwykłe rzeczy urastają do rangi symbolu, którym staje się raz wycieraczka, raz sztuczna biżuteria. Pierwsza staje się symbolem zamieszkania, uwicia gniazda, a druga bliskości i miłości syna.
W tytułowym opowiadaniu poznajemy trudny los emigrantki mającej dużo szczęścia. Tuż po studiach polonistycznych, dzięki znajomościom i życiowemu sprytowi, dostała dobrze płatną pracę w laboratorium światowej sławy profesora prowadzącego skomplikowane badania nad wirusami roznoszonymi przez krew i drogą płciową. To metafora życia i cech przekazywanych w podobny sposób osobom, z którymi mamy codziennie kontakt. Im więcej tych relacji, im bliższe więzi biologiczne tym większe oddziaływanie. Nasze przeżycia są zależne też od czynników kulturowych, w których się wychowujemy i one też są brane pod uwagę przez naukowca-pasjonata, u którego praca jest dobra, ale nie łatwa. Nie może pojąć, że coś, co dla niego jest pasją życia, dla innych jest tylko pracą zarobkową. Opowiadanie wydaje się być metaforą emigracji.
Takie spojrzenie na „Laboratorium” sugerują kolejne opowiadania, w których narratorka wspomina znajomych zmuszonych do opuszczenia Polski ze względu na ich żydowskie korzenie. W tych opowieściach w pośredni sposób dzieli się własnymi lękami i doświadczeniami emigracyjnymi, próbą ułożenia sobie życia w nowym miejscu, w którym brakuje wielu bliskich, a losy ludzi bywają pogmatwane.
Najważniejszym elementem jej nowego życia wydaje się pośpiech prześladujący ją także w wolne dni. Myślenie o tym, żeby tylko zdążyć staje się u bohaterki niemal nałogowe. I jest to nałóg zgubny:
Kiedy przy biurku sięgałam po pierwszą księgę do rejestrowania wyników, ten „nie zdążę” strach paraliżował mnie. Fala gorącego powietrza podchodziła do głowy, cyfry skakały jedna przez drugą i nie mieściły się w schludnych karteczkach. Ten strach budził mnie w sobotę rano, „nie zdążę” zaczynało stukać do mózgu, robota leciała mi z rąk, czas przeciekał przez palce.
Autorka chwyta się różnych wydarzeń i przedmiotów, które stają się punktem wyjścia do opowiedzenia naszych skomplikowanych losów i trudnej przeszłości. „Laboratorium” — dzięki uchwyceniu — różnych elementów życia i emocji im towarzyszących pozwala poznać bohaterkę, jej świat i jego najważniejsze elementy. Anna Frajlich pochyla się nad szczegółami i nadaje im różną perspektywę, która utrwala dawne uczucia i wyjaśnia jej zachowania. Całość ma wydźwięk poetycki. Do tego książkę wzbogacono dodającymi jej uroku grafikami Janusza Kapusty.
6/6
Czytacz1967
Anna Frajlich Laboratorium – http://www.wforma.eu/159,laboratorium.html
Anna Frajlich Laboratorium (wydanie 3, rozszerzone) – http://www.wforma.eu/laboratorium-(wydanie-3-rozszerzone).html