Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://sztukater.pl 2025
Książka „Z Ameryką w tle” należy bez wątpienia do gatunku przeznaczonego dla koneserów literatury. Ten zbiór opowiadań, opartych na faktach z życia autorki i jej bliskich, zabierze Was w podróż przez kilka dekad minionego wieku, aż po ten, w którym właśnie żyjemy. Maria Towiańska-Michalska urodziła się w czasach, które dla wielu z jej obecnych czytelników są wspomnieniami ich dziadków, a może nawet pradziadków. Książka napisana pięknym, klasycznym językiem jest prawdziwą ucztą i jednocześnie źródłem licznych refleksji na temat ludzkiej egzystencji.
Talent narracyjny autorki sprawia, że zarówno te zwyczajne, jak i nietuzinkowe wspomnienia przekształcają się w mądre opowieści, pełne ważnych przesłań. Imponująca pamięć pani Marii oddaje ze szczegółami scenerię i fakty, jakie miały miejsce wiele lat temu. Opisuje swoje doświadczenia z okresu powojennego, gdy wraz z grupą przesiedlanych mieszkańców Kresów Wschodnich, trafiła na drugi koniec Polski, aż do Szczecina. Jej liczne podróże do Stanów Zjednoczonych stały się natomiast tłem dla opowieści o ludzkich losach i przemianach zachodzących w naszym kraju.
To, co najbardziej uderza w treści niemal każdego opowiadania, to refleksja nad przemijaniem, autentyczność autorki oraz nostalgia, która wzrusza i nakazuje zatrzymać się na chwilę, aby przemyśleć to, co dookoła. Barwny i niezwykle wprawny język tych opowieści pozwala też wczuć się w pozycje bohaterów i zrozumieć kontekst kulturowy, społeczny i historyczny tamtych lat.
Ameryka to dla wielu osób, zwłaszcza tych, nie znających tamtejszej rzeczywistości, kraj oferujący dobrobyt, sukces i lekkość bytu. Mieszkańcy tego kontynentu mają niemal wszystkie strefy klimatyczne świata, góry, oceany, wielkie metropolie i rozległe prerie. Wydaje się więc, że reszta globu mogłaby nie istnieć, a oni sami mają wszystko na wyciągnięcie ręki. Amerykańska „wszechmoc” to coś, co często jest również podkreślane wręcz nieograniczonymi materialnymi możliwościami oraz siłą militarną. Czy rzeczywiście tak wygląda prawda o tym kraju? Autorka poznaje go lepiej, kiedy jej jedyna córka postanawia zamieszkać za oceanem.
Maria Towiańska-Michalska nie boi się też mówić o sobie i swoich uczuciach. Kiedy samotność puka do jej drzwi, przychodzi czas na podsumowania i wspomnienia. Do rodzinnego domu swojego męża, wprowadziła się w 1949 roku i wspomina go jako radosny, głośny i gościnny. Po wielu latach, mówi, że nadal pozostał gościnny, ale mniej wesoły, bo została w nim całkiem sama. Przemijanie i upływający czas to także trudne pożegnania z bliskimi i dalszymi krewnymi. To również historie ludzi, którzy znaleźli się w centrum wyjątkowych wydarzeń. Kiedy czytamy o młodej kobiecie, szukającej swojego miejsca do życia w Stanach Zjednoczonych i podejmującej pracę w Word Trade Center, natychmiast wszyscy, znający te wydarzenia, nagle mają przed oczami to, co przez kilka dni pokazywały wszystkie media na świecie. Młoda, wykształcona osoba, pełna wiary w swój sukces za „wielką wodą”, a po drugiej stronie globu jej przerażeni bliscy. Kolejną historią jest wielka powódź w Nowym Orleanie, gdzie mieszkali teściowie córki pani Marii. To tylko przykłady, jak Ameryka stała się tytułowym tłem życia, a udzielając swoim mieszkańcom kawałka swojej wielkiej ziemi, całkowicie zmieniła ich losy.
Przeszłość jest czymś, co buduje tożsamość człowieka. Niepowtarzalny klimat opowiadań „Z Ameryką w tle” wynika z bardzo osobistych wspomnień autorki, które pozostają w pamięci czytelnika na długo po odłożeniu książki. Jedną z najbardziej zapamiętanych przeze mnie refleksji jest ta, o niedokończonych sprawach i niespełnionych obietnicach. „Każdy ma swoje sześćdziesiąt sześć” to sytuacja, w której zwyczajna gra w karty nabiera wyjątkowego znaczenia, bowiem dla niektórych osób wydaje się jedną z wielu, którą można przełożyć na później, a dla innych może być ostatnią rozgrywką przed odejściem z tego świata. Głębokie przesłania, życiowa mądrość i uniwersalność pytań, jakie może postawić sobie każdy z nas, stawia tę lekturę wśród bardzo ważnych pozycji literackich.
Ida
Maria Towiańska-Michalska Z Ameryką w tle – http://www.wforma.eu/z-ameryka-w-tle.html