Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Kapitulacja w 1939 roku zastała mojego dziadka na terenie dzisiejszej Ukrainy, gdzie, jak sobie wyobrażam, musiał być mocno zagubiony. Nie był już człowiekiem młodym – miał trzydzieści siedem lat i służył w artylerii w stopniu szeregowca. Przez wiele lat mieszkał we Francji, gdzie, jak mówił mojemu ojcu, a mój ojciec powtórzył mnie, spotkało go wiele niesprawiedliwości, i gdzie, jak twierdził, można się spodziewać wszystkiego, lecz na pewno nie wolności, równości i braterstwa.
Mój dziadek, jak opowiadał mój ojciec, został pomówiony o kradzież przez Belga, który nie miał żadnego interesu, by mojego dziadka pomawiać. Dziadek pracował w hucie, w warunkach których człowiek współczesny nie może sobie wyobrazić. Mój dziadek owego Belga pobił, gdyż był, jak wspomina mój ojciec, impulsywny, i należał do tych, którzy z powodu impulsywności cierpią, gdyż nigdy im nie przynosi korzyści. Właśnie z powodu impulsywności mój dziadek we Francji nie zagrzał nigdzie miejsca, tylko przenosił się z miasta do miasta, z pracy do pracy, by w każdej, wcześniej czy później, znaleźć kolejnego Belga, z którym, z takich czy innych względów, popadał w konflikt, i z tego konfliktu nigdy nie wychodził zwycięski, bowiem gdy już pobił swojego Belga, to mój dziadek, a nie Belg, zostawał wyrzucony z pracy i musiał przenosić się w inne miejsce.
opowiadanie Kręgi pochodzi ze zbioru Mikroelementy (http://www.wforma.eu/mikroelementy.html)
© Łukasz Suskiewicz