nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 04.01.2019

2019-01-04 15:47

Trochę inne przebudzenie po długiej przerwie w bazgroleniu tych zastanowień, zatrzymań i porywów. Gałczyński pisał „Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich”. Moje rekolekcje były udane. To znaczy – przydatne. Rekolekcjami najogólniej nazywam składanie siebie w bardziej przejrzystą kompozycję myślenia, czucia i wyobraźni. To właśnie czasami nazywam (nazbyt podniośle) symfonią bycia.
I właśnie w Paryżu, u Pallotynów zostałem o tę muzyczną interpretację zapytany. A próbowałem opowiadać o ciele – jeśli mogę tak je nazwać – wiecznym. O jego „stanie skupienia” dającym się odczuć wtedy, kiedy słuchając muzyki (tańcząc), ciało utożsamia się z muzyką – samo  j e s t  muzyką. Jest – analogicznie do „duszy żyjącej” (czy – mówiącej, jak w nowym przekładzie Bereszit) – duszą muzyczną. Tak ją nazwał Słowacki w wierszu zaczynającym się słowami „Anioł ognisty, mój anioł lewy”.

© Bogusław Kierc