nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 04.05.2017

2017-05-04 15:16

Moje ciało miłosne rozciąga swoje bycie w przestrzeni i w czasie – tak samo, jak w bezprzestrzeni i w bezczasie (czyli wtedy, kiedy udaje mi się pomyśleć czy odczuć je poza kategoriami czasowo-przestrzennymi). Moje ciało miłosne jest emanacją ciała, które się utożsamia, które bywa utożsamiane z „moim ciałem”.
Moje ciało miłosne nie jest ciałem „seksualnym” w potocznym znaczeniu. Jest podobne do kompozycji muzycznej i można by je sobie wyobrazić w zespoleniu z muzyką (jak w tańcu), gdyby temu obrazowi odjąć brzmienie muzyki i fizyczność aparycji. Pozostanie wówczas to, co zwykliśmy nazywać tęsknotą, a co wydaje mi się rodzajem wnęki w powietrzu, gotowej  i „chcącej” wypełnić się utęsknioną obecnością. To czymś (kimś?) takim jest Ariel „z powietrza tylko złożony”. To, na możliwość spotkania i bycia z nim, Prospero wypromieniowuje z siebie owo – jak je nazywam – ciało miłosne. Zdaje się, że krążę wokół jakiegoś fenomenu ejdetycznego. I dałoby się uznać, za poetyckie fantazjowanie, gdyby w odczuwaniu nie było czymś zmysłowo realnym. Jak właśnie w młodzieńczym ejdetyzmie. No, ale u Prospera?
Ciało miłosne nie ma wieku. Może jest doczesną analogią ciała chwalebnego? Pytając, nie tracę poczucia humoru między „co trzecią myślą o grobie”.

© Bogusław Kierc