nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 04.10.2018

2018-10-04 15:47

Przeleciał na rowerze górskim. Dolina Strążyska. Widziałem, że był w jakiejś ekstatycznej radości. I natychmiast tę jego radość, to mgnienie odczułem jako moje „wniebowzięcie”. Dopiero co był i już go nie było. Ale ta radość została, jakbym sam przemknął na tym rowerze. Choć zarazem czułem obolałość rwy kulszowej. Ale jakoś poza mną.
Mówiąc o „wniebowzięciu”, mam na myśli to krótkotrwałe odczucie roztopienia się we wszystkim, co w tej sekundzie potwierdza mnie jako bycie – i utwierdza w byciu.

© Bogusław Kierc