nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 05.03.2020

2020-03-05 13:16

Zdarzają mi się dziwy całkowicie nieprzewidziane. Oto przechodzę koło domu, w którym unosiły mnie (w zabawach i marzeniach) „odskocznie” dzieciństwa, kiedy bywałem u – mieszkających w nim – babci i cioci. Nie miałem śmiałości, żeby nacisnąć guzik domofonu i komukolwiek powiedzieć, że chciałbym zajrzeć do tamtego mieszkania. Aż właśnie dzisiaj zauważyłem otwartą bramę (starą, bo to dom sprzed obu wojen), wszedłem więc, żeby dojść do mieszkania na drugim piętrze i drzwi były szeroko otwarte, tak, że mogłem widzieć – dobrze mi znany – obszerny przedpokój z dawnymi, dwuskrzydłowymi drzwiami do pokoju babci... Nie przekroczyłem progu, nie chciałem niepokoić nikogo. Ta otwarta przestrzeń wystarczająco mi się oddała. Przywitała mnie, jak niespodziewanie ujrzany przyjaciel, który wkrótce zaskoczył mnie swoją niezapowiedzianą i nieprzewidywalną obecnością. Urodził się, kiedy miałem tyle lat, ile on ma teraz.

© Bogusław Kierc