Strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej o plikach cookies na naszej stronie.[Zamknij]
nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 11.07.2020

2020-07-11 13:46

W tym roku wyraźniej niż kiedykolwiek jawią mi się pnie drzew. Łą. Przerywam, bo zdarzyło się w tej chwili coś, czego nie mogę pominąć. Otóż po napisaniu „Łą” zaraz poszło „czę wyrazy szacunku”. Znam tę elektroniczną „błyskotliwość”, ale akurat tutaj sprawiła wrażenie wyprzedzenia moich intencji. Chciałem napisać: Łąki też wydają mi się wyrazistsze, ale wyjątkowość pni wydobywa ze mnie poczucie szacunku dla godności i powagi tych drzew przede mną. I tych bardzo starych i tych młodziutkich. Z ich kory, z rysunku konarów i korony odczytuję utajoną stronę intymności naszego współbycia w tym błysku – proszę mi darować patos – kosmicznego spotkania.
Z pobłażliwym uśmiechem patrzę na – umieszczone nieopodal – monstrualnie powiększone podobizny wyretuszowanych ratowników mojego (aktualnego i przyszłego) dobrobytu.

© Bogusław Kierc