nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 13.03.2021

2021-03-13 13:54

„Widzenie” Mickiewicza zaczyna się tak: „Dźwięk mię uderzył”. Zwracam uwagę na to „mię”. Bo po kilku linijkach niżej, opowiadając o wrażeniu przebudzenia ze strasznego snu, mówi o podobieństwie ocierania potu z czoła, gdy ocierał przeszłe czyny, „Które wisiały przy mnie, jak łupiny”.
Mię i mnie. Zdaje się, że już „nie chwytamy” tej gramatycznej subtelności, nawet wtedy, gdy uwydatniają ją dwie zetknięte ze sobą linie: „Ziemię i cały świat, co mię otaczał, / Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic”. Dzisiaj byłoby mnie i mnie.
Tamta różnica ukazuje wewnętrzne (podmiotowe) i zewnętrzne (przedmiotowe) ujmowanie siebie w sobie samym, kiedy bywa się zarazem – sobą i o sobie. (O-sobą?). Nie wiem, czy to się myśli, czy jakoś tam czuje.

© Bogusław Kierc