Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
Beniamin ma oszałamiającą kolekcję samochodów. Są to przede wszystkim miniaturowe modele aut osobowych, ale też – ciężarówek, koparek, śmieciarek, betoniarek itp. Mnóstwo.
Zna każdą markę i rodzaj. Każdy nowy model sprawia mu świeżą radość. I właściwie wciąż czeka na kolejne prezenty. Właśnie samochodowe.
Ma niespełna trzy lata. Dziwi mnie ta jego kolekcjonerska pasja, która nie jest zwykłym gromadzeniem. Zastanawia mnie rodzaj nienasycenia i chęć posiadania jeszcze takiego, jakiego nie mam.
Mama Beniamina kupiła autko dla innego dziecka. Beniamin znalazł je, grzebiąc w torbie mamy. Ani skarcenie, że nie powinien był grzebać w torbie, ani przekonywanie, że to dla kogo innego, nie poskromiło jego pragnienia zdobycia jeszcze jednego modelu. Tego właśnie.
Czy to jest rajskie powtórzenie? Z każdego drzewa możecie, ale z tego – nie. I właśnie z tego – chcę. Choć mam niemal wszystko. Chcę mieć więcej niż wszystko? Bo Bóg ma więcej niż wszystko?
© Bogusław Kierc