nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 14.02.2020

2020-02-14 13:36

Nazywałem go Panem Strażakiem. Tak mówię o nim w „Cię-mności”. Był dla mnie (jest) tą ważną, istotną osobą, uwyraźniającą kontur mojego życia. Urzeczywistnił moje dziecięce marzenie o byciu strażakiem. Dzięki niemu byłem wywindowany drabiną strażacką na wysokość pozwalającą mi widzieć moje rodzinne miasto z horyzontami sięgającymi Tatr. Był rzeczywistym pasjonatem teatru. Entuzjastycznym i profesjonalnym. Jego śmierć wydaje się zaskakująca. Przecząca żywotności kogoś, kto z Feniksem powstającym z popiołów miał niemal codzienny kontakt. Nie zdążyliśmy przejść na ty. Ale ta śmierć nas jakoś spoufala. Trzymaj się, Dominiku, drabiny do nieba.

© Bogusław Kierc