nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 17.08.2017

2017-08-17 15:49

Zdumiewający mnie od dawien dawna – niemal oczywisty – fenomen mówienia dzieci o sobie w trzeciej osobie, objawił się znowu w całym swoim rozgałęzionym bogactwie przez codzienne obcowanie z dwuletnim Beniaminem.
Przekonany o tym, że nasze bycie jest opowiadaniem o sobie w rozmaitych konfiguracjach na rozmaitych poziomach relacji, świadomości (i nieświadomości), to spontaniczne wyjawianie się owej opowieści in statu nascendi zachwyca mnie i oszałamia. Nie tylko przez ukontentowanie urokiem czarującego wnuka. Przede wszystkim – tym naturalnym stanem bycia jednocześnie „sobą” i „poza” sobą.
No tak, ale ten, który jest „poza” sobą, identyfikuje się z nim (świadomie czy nieświadomie) jako to samo bycie tutaj i teraz. A co z nie-tutaj i z nie-teraz?
W czasie przeszłym Beniamin mówi o sobie: byłam, zrobiłam... Pewnie odwzorowując od mamy. Dobrze, ale czas przeszły dokonany ma swoje zdarzenia w mgnieniu tu i teraz; wylałam mleko Teraz, tutaj, na tym stole. I  j a  wylałam mleko, a nie on, Benio. Czyli on jest „surowcem” (przedmiotem) stającej się opowieści (snu, marzenia), a ja (nawet w „pożyczonym” rodzaju żeńskim) jestem  j u ż  (podmiotem)  opowieścią (snem marzeniem).
Ja  jest  z a w s z e  zanurzone w czasie przeszłym?

© Bogusław Kierc