Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Zdarzyło mi się coś, do czego wstydzę się przyznać. Przez dwa tygodnie, codziennie pisałem wiersz, a czasem – dwa. Poddane rygorom formalnym, a zarazem – spontanicznie w tych rygorach bujające. Niby nic w tym dziwnego, ale ja sobie nie narzucałem żadnej dyscypliny „pisarskiej”, żeby każdego dnia coś tam notować.
Wiem, że pisanie wierszy jest rodzajem sekrecji. Nie tylko duchowej czy intelektualnej, lecz także – fizjologicznej. Intymność tego wydzielania zawstydza mnie, jakbym był przyłapany na czymś niestosownym („nieskromnym”),co jednak bliskie jest przyjemności. Chcianej.
© Bogusław Kierc