nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 21.06.2019

2019-06-21 15:19

Po radykalnej poprawie wzroku widzę i to, co wprawia mnie w ironiczne, albo bliskie politowania rozśmieszenie. Telewizyjny puder. Znam to i z moich rozmaitych bytności w telewizji, ale dotąd przez przypadek starczej zaćmy jądrowej (bo tak to się medycznie nazywa) nie widziałem aż tak wyraźnie. I teraz, kiedy widzę upudrowanych polityków (politowania godnych i niegodnych), wygadujących swoje (najczęściej) redundantne frazesy, śmiech mnie bierze i trwoga, bo jaskrawo widać tę fałszywa teatralność, za którą nieumiejętnie skrywane są dość tandetne podstępy chytrusków przymilających się do publiki tak zwanych suwerenów, najczęściej nazywanych Polakami. A tu puder zabarwia ciepłym ugrem wewnętrzne zakola białych kołnierzyków.

© Bogusław Kierc