nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 24.08.2017

2017-08-24 13:07

Jeśli założyłbym sobie, że prawdziwie mogę się utożsamiać z jakimś moim ja, to – istotnie – ono zawsze jest byłe, „poprzednie”. Nawet, jeśli pojawiło się („objawiło się”) przed sekundą i zostało „uchwycone” jako „moje” ja.
Pstrzę cudzysłowami te zdania, niebezpiecznie nadużywając niepewności, eksponując niewyraźność, która mnie w pewnym sensie konstytuuje jako osobę.
W jakim sensie? Afirmatywnym. Przychylam się ku takiemu niewyraźnemu byciu sobą, bo umożliwia mi odosobnienie od siebie. Ale przecież gdzieś tam jest to ziarenko, wokół którego krystalizują się te bycia mną, czyli sobą.
Nie wiem, czy bycie mną jest równoznaczne z byciem sobą. Mną jest obszerniejsze od sobą.
Kiedy „myślę sobie”, owo obszerniejsze „mną” (które zwykłem nazywać „mnością”) myśli „dla” tego „sobą”. Tak też poniekąd staje się o –  s o b ą  (żartobliwie mówiąc). Na krótkotrwałe, migotliwe teraz.

© Bogusław Kierc