Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Ach, nie o jakieś idealizacje mi idzie, kiedy myślę o szacunku i afirmacji wobec – jak to określiłem – majestatu drugiej osoby. Skłaniam się w tej kwestii raczej do skrajnego sceptycyzmu, do konkretnie realistycznego widzenia człowieka jako stworzenia bożego. I mówię to, zakładając także widzenie poza konotacjami religijnymi. Najbliżej tego fenomenu wydaje mi się Psalm 139. Gdyby go nawet ogołocić z cudowności wiary i czytać jak traktat logiko-filozoficzny, to i tak ów majestat bycia osobą wobec osoby – majestat przyjmowany, a nie narzucany – okaże się podstawą miary. A to, że tę miarę fałszujemy, wynika często z etycznego lenistwa, uroczej niefrasobliwości, niedouczenia, obojętności.
Chodzi mi o taki stosunek do człowieka przede mną, jaki powinien być właściwy lekarzowi.
© Bogusław Kierc