Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

BŁĘDNIK ONLINE, Homo deus

BŁĘDNIK ONLINE Macieja Cisły » BŁĘDNIK ONLINE, Homo deus

Yuval Harari, urodzony w 1976, jest profesorem na Wydziale Historii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Jego „Homo deus. Krótka historia jutra” to zrobiona z wielkim rozmachem, by nie rzec z impetem, panorama naszej cywilizacji od pradziejów po odległą przyszłość. Harari wydaje się optymistą. Skoro dziś jest dobrze, a profesor twierdzi, że jest nieźle, to i jutro powinno być nieźle. „Zredukowaliśmy umieralność z powodu głodu, chorób i przemocy; teraz będziemy zmierzali do tego – powiada autor –  aby pokonać starość, a nawet samą śmierć. Wydźwignęliśmy ludzi z koszmarnej udręki; teraz zajmiemy się tym, aby dać im szczęście. Podnieśliśmy ludzkość ponad właściwy zwierzętom poziom walki o przetrwanie, obecnie zaś naszym celem będzie awansowanie ludzi do poziomu bogów”. Musiałem się uśmiechnąć, kiedy przeczytałem te słowa.  Cóż, może jednak uśmiecham się przedwcześnie. Bo Yuval Harari nie zawsze optymistycznie patrzy w przyszłość. Homo deus, rozumiany nie tyle metafizycznie ile technicznie, na kształt cyborga, może się na przykład okazać niezłym prześladowcą dotychczasowych ludzi, tych co nie nadążają za postępami transhumanizmu. „Chcecie wiedzieć – pisze autor książki – jak superinteligetne cyborgi mogą potraktować zwykłych ludzi z krwi i kości? Najlepiej przyjrzyjcie się temu, jak dzisiejsi ludzie traktują swoich mniej inteligentnych zwierzęcych kuzynów. Oczywiście nie musi to być idealna analogia…”, zawiesza głos Harari. Spore wstrząsy zdają się czekać  cywilizację z powodu powszechnej cyfryzacji i robotyzacji prawie wszystkich działów gospodarki, od przemysłu i rolnictwa po medycynę, sektor finansów, edukację i kulturę.  Dziesiątki milionów zatrudnionych straci pracę i nie wiadomo co się z nimi stanie… No tak. Zaciekawił mnie pomysł Harariego na religię przyszłości nazywaną „dataizmem” (od angielskiego „data”, „dane”). Kapłanami tej religii staną się rzecz jasna dysponenci i operatorzy największych baz danych dotyczących wszelkich przejawów życia (czy też bycia) na ziemi, od D.N.A. do kosmosu, od skali mikro do makro. Kiedy pomyślę o tym, jak dzisiaj działa internet, a zwłaszcza Fejsbuk, czczony nie bez powodu jako „Fejsbóg”, to sądzę, że tu profesor Harari  trafił w dziesiątkę. Do lamusa musza odejść religie starożytnych pasterzy, marzycieli kreślących coś patykiem po piasku, filozofujących wagabundów w rodzaju Buddy. W czasach, kiedy wszędzie liczy się profesjonalizm, należyte wykształcenie i kompetencje, „dataizm” wydaje się czymś, na co rzeczywiście wszyscy czekamy. W każdym razie ja czekam. :-)

  • Dodaj link do:
  • facebook.com