Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Kolejny garnek spalony. Gotowałem kaszę jaglaną i nie upilnowałem. Za dużo rzeczy robie naraz, ciągle się spieszę. Piszę biegiem, czytam pędem, jem na chybcika, sprzątam swój pokój po łebkach, śpię niecierpliwie, na wszystkie spotkania przychodzę za wcześnie i wychodzę z nich przed końcem (jeśli się da). Wciąż mi się wydaje, że powinienem już robić coś następnego, ważniejszego i bardziej prawdziwego. Ale co jest tym czymś „bardziej prawdziwym”, permanentnie nie umiem zgadnąć.
COŚ NIECOŚ, KTO NIEKTO
Coś niecoś, kto niekto. Prędzej!
Dłuży mi się błyskawica.
Nie wiem, czemu wciąż tak pędzę.
Coś niecoś, kto niekto. Prędzej!
(Pewnie zapisano mi to w księdze
przeznaczeń pod „Nerwica”.)
Coś niecoś, kto niekto. Prędzej!
Dłuży mi się błyskawica.