Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Najpierw usunięto zalegające próżnię szczątki i wysprzątano przyszłą orbitę przyszłej Ziemi z najdrobniejszych śmieci – za pomocą gigantycznego odkruszacza międzyplanetarnego, specjalnie w tym celu skonstruowanego. Kiedy po stu dwudziestu ośmiu stelarnych latach wyłączono odkruszacz, dotknięty tragedią układ słoneczny był gotowy na przyjęcie planety zastępczej. Zaraz też z rozpalonego do białości żelaza uformowano dwa odpowiedniej wielkości stożki i połączono je podstawami, stwarzając tym samym bąka, któremu wszczepiono najróżniejsze dane, a potem go nakręcono i puszczono w ruch. Widok wirującego bąka zapierał dech w piersiach, i to nie tylko multiwersjańskich dzieci. Z najdalszych stron, z najodleglejszych ciał niebieskich przybywali ciekawscy, aby popatrzeć, jak powstaje nowa Ziemia. Kiedy planeta schłodziła się na dobre, obrzucono ją dalszymi chemicznymi pierwiastkami oraz czterema elementami: ogniem, wodą, ziemią i powietrzem. Na ostatek, gdy ukończono już prace nad człowiekiem, dano mu to, czego najbardziej potrzebował, aby móc rozwijać się zgodnie z potrzebami swojego gatunku: chciwość i miłość. I tak właśnie powstała Druga Ziemia. Mniej więcej tak: szybko i z punktu widzenia multiwersjanina – po cichu.