Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Z 79 na 83 przesiadka w gorącym, wrześniowym słońcu. Schyłek lata. Siadam w dziurawym cieniu kasztanowca obok przystanku autobusowego. Na kolczastych łupinach pierwszych kasztanów. Wyłuskuję z rdzewiejącej zieleni błyszczące, brązowe nasiona. Pasują do dłoni. Zamykam. Zaciskam. Koniec kolejnego sezonu. Szukam nazwy i przyczyny swojego odchodzenia, słabnącej pewności siebie, tego co robię, od najprostszych zakupów do orientowania się w swoich myślach. Wszystko pojawia się za słabe, każda myśl o przyszłości jest wyobrażeniem niebezpieczeństwa, zagrożenia, i tylko to jest silne i powraca. Nazwane tak teraz. Wszystko odciąga od pisania, jak na ratunek, żeby nie odczuć klęski opisania. Pisanie powinno być klęską ale mieć formę wyższego rzędu, formę przetrwania wystarczającą za sens. W atmosferze międzyludzkiej tu i teraz odczuwam chorobę nadającą się do operacji.
© Grzegorz Strumyk