Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Doprowadzenie powłoki do zatarcia jej granic. Szukam odpowiednich słów na to. Nieraz się bałem długich włosów, były na granicy zmaterializowanych myśli, odczuć. Myśli były do zanurzenia się w nich, nie do wypowiedzenia. Kilka dni temu śnił się wóz z koniem na brukowanej uliczce przed domem. Z okna pokazywałem nierozpoznanym kobietom. Wychylaliśmy się z okna. Koń wysunął się z uprzęży, wszedł na wóz i tarzał się na platformie wozu. Miał bardzo długą grzywę. Nadszedł woźnica z bardzo długimi włosami. Zdjął płaszcz, położył się twarzą do bruku i rozkrzyżował ręce. Przelewał się po nim potok błota i czystej wody. Na przemian i jednocześnie. Stałem na początku uliczki z jakimś uczonym facetem i sikałem bezwiednie pod ubraniem, obsikałem mu buty. Spojrzeliśmy w dół, na chodnik pod nami i nie było żadnego zdziwienia.
© Grzegorz Strumyk